Witajcie!
Jak już nie raz pisałam jestem ogromną fanką kupowania w lumpeksach. Spędzam tam sporo czasu i sprawia mi to ogromną przyjemność! Traktuję to jak poszukiwanie skarbów, a gdy już znajdę coś wyjątkowego jest to dla mnie bardziej cenne niż rzecz kupiona w normalnym sklepie. Dużo moich koleżanek dziwi się jak to robię, że znajduję ciekawe rzeczy w second handach, a to przecież żadna sztuka. Wystarczy być cierpliwym, nie zrażać się gdy nie znajdziemy od razu fajnych rzeczy i szukać... no i jeszcze nie omijać żadnego napotkanego lumpeksu. Z doświadczenia wiem, że w każdym, nawet najbardziej ponurym sh da się coś znaleźć. Coś wyjątkowego, czego nie znajdziemy w sieciówkach lub coś co zawsze chcieliśmy mieć w szafie a zawsze było nam szkoda wydać na to pieniędzy. Stąd też mój dzisiejszy wpis. Pokażę wam kilka moich nabytków, które zdobyłam w przeciągu dwóch miesięcy. Wiem, że może na podłodze, czy na wieszaku nie prezentują się zbyt imponująco ale niebawem będziecie mogli zobaczyć je w jakiś moich stylizacjach. Wtedy mam nadzieję będą się lepiej prezentować. Żadna z tych rzeczy nie kosztowała więcej niż 20zł, także mam nadzieję, że wam również udzieli się moja miłość do lumpeksów :) !





























